wcruiser.com

Adrenalina jest dobra dla serca

Hans Muller – Legenda łyżwiarstwa

/
/
/
42 Views

Hans Muller był i nadal jest jednym z najlepszych łyżwiarzy, jakich znał świat. Wynik z 1947 r. był wynikiem wspaniałej szkolnej jazdy na łyżwach Hansa, który nie tylko wtedy i do czasu, gdy po Igrzyskach Olimpijskich w 1948 roku został zawodowcem, był najlepszym szkolnym łyżwiarzem na świecie, ale myślę, że nawet teraz kwalifikuje się do tego wyróżnienia. Hans był również pierwszorzędnym, wolnym łyżwiarzem, ale jeśli chodzi o zawody, tak wcześnie po wojnie, kiedy wszyscy młodzi brytyjscy sportowcy, a także ci, którzy zdecydowali się tu zostać, nadal cierpieli na napięcie nerwowe, zwłaszcza ci, którzy zostali. w Londynie, podobnie jak Hans, a także z powodu niedożywienia nieuniknionego wśród tych, którzy nie znaleźli się w kategorii robotników, nie był w stanie odtworzyć swojej prawdziwej postaci pod napiętym podnieceniem mistrzostw Europy lub świata.

Jednak ci, którzy mieli szczęście oglądać jego pokazy na meczach hokejowych i innych tak beztroskich okazjach, uświadamiają sobie, jakim był pięknym wykonawcą. W takiej sytuacji po raz kolejny na arenę Europejskich, Światowych i Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1948 r. wskoczył nowy Richard Button, który wraz ze swoim trenerem Gustavem Lussim widział i zauważył wszystko, czego można się nauczyć w Europie na temat dane szkolne. Rezultatem był niepokonany Dick, zwycięzca Europejczyka w 1948 r. (zanim weszła reguła ograniczająca go do Europejczyków), pięć tytułów światowych i dwa olimpijskie. To był człowiek, który porwał wyobraźnię wszystkich atletyzmem i siłą swojej jazdy na łyżwach, a także żywiołowością swojej osobowości. Ustanowił nową modę na wolność, taką, która teraz stała się częścią schematu rzeczy, na darmowy program bez podwójnych, a nawet potrójnych skoków, bez kombinacji skoków i obrotów, na liniach po raz pierwszy przejechanych przez tego wielkiego Amerykanina. z pewnością być uważane za absurdalnie łatwe w każdym większym konkursie.

Muszę tu jednak powiedzieć jedno, że Cecilia Colledge wykonała podwójny Salchow i eksperymentowała z innymi podwójnymi skokami przed wybuchem wojny. Trzeba też pamiętać, że przedwojenne skoki nie były tak wysokie, jak dzisiaj nie w latach przedwojennych i w konsekwencji nic odbiegającego od zwyczajności nie rzucało się w oczy „ekspertom”, tym u których Grafstrom i Schafer kiedyś się śmiał, więc jaki sens miało ryzykować cokolwiek bardzo trudnego w jakimkolwiek ważnym konkursie, kiedy najprawdopodobniej przeszłoby to niezauważone?

Dopiero gdy Dick Button skakał w swoich specjalnych skokach na wysokości bariery, po prostu trzeba było na nie zwrócić uwagę.

Dlatego też, z wyjątkiem faktu, że nie było posiadaczy tytułów rezydentnych, sytuacja w najbliższych latach powojennych była identyczna jak na początku lat dwudziestych; tj. nowy styl nakładający się i przytłaczający stary. Tak jak Grafstrom w 1920 roku zachwycił ówczesny świat łyżwiarstwa czystym pięknem każdego swojego ruchu, tak teraz Button zachwycał go i stymulował siłą i męskością swoich występów.

Wszystkich młodych łyżwiarzy inspirowała żarliwa chęć naśladowania ognistych skoków nowego mistrza i do tego stopnia, że ​​w ciągu kilku lat przed Igrzyskami Olimpijskimi w 1952 roku nie tylko te skoki znalazły się w programie kandydatów na tytuły mistrzowskie, ale faktycznie zaczęliśmy je widzieć zarówno w zawodach juniorów, jak i testach zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Po tym, jak Button zdecydował się wstąpić do szeregów zawodowych, nie jako nauczyciel, ale jako łyżwiarz pokazowy, ze wspaniałym kontraktem, z cudowną figurą, kontraktem, który nie koliduje z jego edukacją do zawodu prawniczego, w szkole prawniczej w Harvardzie, jego płaszcz spadł na jego rodaka Hayesa Alana Jenkinsa, który z wytrawną łatwością zdobył cztery tytuły mistrza świata w latach 1953, 1954, 1955, 1956 i 56. koronę olimpijską i który z roku na rok poprawia się tak bardzo, że teraz można powiedzieć, że widzimy w mu połączenie delikatnego artyzmu Grafstroma z atletyzmem Dicka Buttona. Należy mieć nadzieję, że nie ulegnie on pokusie wielkich pieniędzy, które oczywiście jest jego na prośbę jeszcze w każdym razie nie. Ma brata Davida, który również jest świetnym wykonawcą, a ci dwaj ze swoim rodakiem Ronaldem Robertsonem, którego ojciec przypadkowo pochodzi z Newcastle-upon-Tyne, stanowią groźnych rywali dla swoich europejskich konkurentów. A teraz co z paniami? Kim są wybitni? i jak się porównują z gigantami z przeszłości?

Jak już wspomniałem, pierwszą powojenną światową i olimpijską zwycięzcą (z Europejką z 1947 i 1948 r., przed nowymi rządami) była drobna Kanadyjka Barbara Ann Scott, która zdobyła dwa tytuły mistrza świata, 1947 i 1948, a także olimpijkę kobiet. Konkurs z 1948 roku. Przyjechała tu niczym drezdeńska porcelanowa figurka, filigranowa i pogodna, nie zmącona wojennymi nerwami, a laury zdobyła w wyjątkowych w historii warunkach.



Source by Fred Martimes

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Copyright at 2021. wcruiser.com All Rights Reserved